
Pora na podsumowanie sezonu 2024! Choć jeszcze do końca roku pozostało nam trochę czasu - to sezon kolarski 2024 dobiegł już końca. Cały ten rok mogę podzielić na dwa okresy - pierwszy z nich to czas przygotowań i startów, podczas których cały czas Polska walczyła o kwalifikację olimpijską, z kolei drugi to czas lżejszych treningów, przemyśleń i „ładowania baterii”.
Największym wyzwaniem tego roku były bez wątpienia Igrzyska Olimpijskie w Paryżu. Był to moment kulminacyjny i z całą pewnością najważniejszy na drodze każdego sportowca. Od początku kwalifikacji byłam zawodniczką rezerwową - i choć nie udało mi się pojechać na Igrzyska, jestem dumna z wysiłku jaki włożyłam w cały cykl przygotowań. Ta ciężka praca i doświadczenie umocniło moją determinację do dalszego rozwoju - bo nawet najtrudniejsze sytuacje mogą stać się cenną lekcją i motywacją na przyszłość.
Po Igrzyskach przyszedł czas na chwilę odpoczynku i refleksji. Krótkie, aczkolwiek aktywne wakacje miały za zadanie nieco „odświeżyć” mój organizm i przygotować go na drugą połowę roku. W drugiej części sezonu odbyły się Mistrzostwa Polski Elity, z których przywiozłam trzy złote medale - dzięki czemu obroniłam tytuł Mistrzyni kraju zeszłego roku. Ostatnim i najważniejszym startem zaliczanym do tego sezonu, były Mistrzostwa Świata w Danii, na których wraz z dziewczynami z drużyny wywalczyłyśmy 6. miejsce - co uważam za dobry prognostyk na następny sezon. Kolejna przerwa to czas na całkowitą regenerację i naprawę organizmu.
Po tak ciężkim okresie ciało sportowca potrzebuje dokładnego przeglądu i „podreperowania” nadwyrężonych części - dlatego też z początkiem jesieni nastał czas na parę dni bez roweru, ale z częstszymi wizytami w gabinecie lekarskim. Na sam koniec roku - w grudniu - czekają mnie jeszcze dwa wyścigi: jeden w szwajcarskim Grenchen, a drugi w niemieckim Frankfurcie. Oba starty to takie powolne wdrażanie się w kolejny sezon - by nie wypaść z wyścigowej rutyny.
W tym miejscu chciałabym podziękować sklepowi internetowemu Zdrowie na Stole za wsparcie i zaopatrzenie w suplementy i witaminy - tak bardzo potrzebne w przygotowaniach w ciągu całego sezonu! Już niebawem zrobię zapas na jesienno- zimowy okres – wybierając produkty ze Zdrowia na Stole, mogę mieć pewność, że sięgam po to, co jakościowe, certyfikowane i sprawdzone.
Największym wyzwaniem tego roku były bez wątpienia Igrzyska Olimpijskie w Paryżu. Był to moment kulminacyjny i z całą pewnością najważniejszy na drodze każdego sportowca. Od początku kwalifikacji byłam zawodniczką rezerwową - i choć nie udało mi się pojechać na Igrzyska, jestem dumna z wysiłku jaki włożyłam w cały cykl przygotowań. Ta ciężka praca i doświadczenie umocniło moją determinację do dalszego rozwoju - bo nawet najtrudniejsze sytuacje mogą stać się cenną lekcją i motywacją na przyszłość.
Po Igrzyskach przyszedł czas na chwilę odpoczynku i refleksji. Krótkie, aczkolwiek aktywne wakacje miały za zadanie nieco „odświeżyć” mój organizm i przygotować go na drugą połowę roku. W drugiej części sezonu odbyły się Mistrzostwa Polski Elity, z których przywiozłam trzy złote medale - dzięki czemu obroniłam tytuł Mistrzyni kraju zeszłego roku. Ostatnim i najważniejszym startem zaliczanym do tego sezonu, były Mistrzostwa Świata w Danii, na których wraz z dziewczynami z drużyny wywalczyłyśmy 6. miejsce - co uważam za dobry prognostyk na następny sezon. Kolejna przerwa to czas na całkowitą regenerację i naprawę organizmu.
Po tak ciężkim okresie ciało sportowca potrzebuje dokładnego przeglądu i „podreperowania” nadwyrężonych części - dlatego też z początkiem jesieni nastał czas na parę dni bez roweru, ale z częstszymi wizytami w gabinecie lekarskim. Na sam koniec roku - w grudniu - czekają mnie jeszcze dwa wyścigi: jeden w szwajcarskim Grenchen, a drugi w niemieckim Frankfurcie. Oba starty to takie powolne wdrażanie się w kolejny sezon - by nie wypaść z wyścigowej rutyny.
W tym miejscu chciałabym podziękować sklepowi internetowemu Zdrowie na Stole za wsparcie i zaopatrzenie w suplementy i witaminy - tak bardzo potrzebne w przygotowaniach w ciągu całego sezonu! Już niebawem zrobię zapas na jesienno- zimowy okres – wybierając produkty ze Zdrowia na Stole, mogę mieć pewność, że sięgam po to, co jakościowe, certyfikowane i sprawdzone.
A Wam, jak minął rok 2024 do tej pory – aktywnie czy raczej spokojnie?

