
Czy wiesz, że dziecku w większości wystarczą 3 większe posiłki oraz 2 mniejsze na dobę? Chociaż wielu rodziców i opiekunów życzyłoby sobie, aby ich dzieci jadły na co dzień więcej – nie zawsze jest to konieczne. Pamiętajmy, aby o tego typu kwestiach rozmawiać wyłącznie z lekarzem pediatrą i dietetykiem dziecięcym – ponieważ samodzielne decydowanie zarówno o ilości spożywanego przez pociechę jedzenia na dobę, jak i o konkretnych produktach, które mają znaleźć się na jej talerzu, może skutkować niedoborami. Jak się okazuje, spora część rodziców – zaniepokojona brakiem apetytu u dzieci – decyduje się sięgać po różnego rodzaju specyfiki, na przykład syropy. Zamiast jednak podawać dziecku syrop na wzrost apetytu – wystarczy zastosować w jego codziennej, zdrowej diecie znane i lubiane przez większość z nas zioła. O czym mowa? Oczywiście o koprze włoskim, kolendrze, mięcie i imbirze – które przemycane w posiłkach sprawiają, że apetyt malucha staje się większy. Ciekawym sposobem na poradzenie sobie z „niejadkiem” okazuje się być również częstowanie go w ciągu dnia różnorodnymi, małymi przekąskami – na przykład zdrowymi ciasteczkami owsianymi, łyżką masła orzechowego, owocem czy budyniem. To co istotne to fakt, aby przekąski pozostawały wartościowe – dlatego też, zamiast standardowych, pełnych kalorii słodyczy, dobrze jest wybierać te o przemyślanych składach i naturalnie słodkim smaku. Aby dziecko chętniej spożywało posiłki – warto zadbać również o pozytywne skojarzenia. Jak to zrobić? Przygotuj kanapkę w niekonwencjonalny sposób – „doklejając” jej chociażby uśmiech z warzyw, postaw na intensywne kolory przygotowywanych dań oraz spraw, aby pociecha podczas jedzenia była zadowolona i zrelaksowana. Dzieci, których stresuje sama w sobie czynność jedzenia oraz presja, jaka nad nimi ciąży (aby zjadły całą zawartość talerza) niejednokrotnie nie chcą jeść nawet wtedy, kiedy naprawdę odczuwają głód.