Beta alanina to aminokwas znany przede wszystkim przez kulturystów – którzy niejednokrotnie stosują ją w celu zwiększenia stężenia karnozyny w mięśniach szkieletowych. Karnozyna to nic innego jak dipeptyd budujący mięśnie – którego poziom maleje wraz z wiekiem. Co więcej, karnozyna posiada właściwości przeciwutleniające – co przekłada się na opóźnianie procesu starzenia się komórek. Jak pokazują badania – stosowanie zdrowej beta alaniny przez 4 tygodnie, zwiększa stężenie karnozyny o ponad 60%, z kolei suplementowanie jej przez okres 10 tygodni… nawet o 80%. To właśnie dlatego beta alanina tak często bywa wybierana przez sportowców – powodując wzrost siły oraz poprawę wytrzymałości mięśni.


Beta alanina – tylko dla kulturystów?
Choć rzeczywiście suplementacja zdrowej beta alaniny – ze względu na wsparcie wytrzymałości mięśniowej, niwelowanie tak zwanych „zakwasów” czy wsparcie rozwoju beztłuszczowej masy ciała – kojarzona jest głównie ze stylem życia sportowców, na jej suplementację decydują się również osoby mniej aktywne. To aminokwas, który realnie zmniejsza uczucie zmęczenia – dlatego też pozwala na dłuższe i efektywniejsze działanie (nie tylko pod kątem treningu). Po beta alaninę warto sięgać wtedy, kiedy dopada nas poczucie demotywacji – gdy jesteśmy chronicznie zmęczeni, czujemy się przytłoczeni, kiedy zależy nam na efektywnej regeneracji. Zanim jednak zdecydujemy się na systematyczne przyjmowanie cennej beta alaniny – warto wykonać badanie nie tylko na poziom tego konkretnego aminokwasu, ale również na innych. Jest to o tyle ważne, ponieważ może się okazać, że brakuje nam nie tylko prekursora karnozyny, ale także innych substancji.